Michalina Mruczek

Jak to się zaczęło?

Od kiedy po raz pierwszy w życiu wzięłam do ręki ołówek, mój zapał do tworzenia nigdy nie gaśnie. Przez bardzo długi czas myślałam, że moim przeznaczeniem jest rysowanie lub malowanie. Jako naiwny człowiek po liceum uwierzyłam w to, że może to być najwyżej moim hobby, dlatego zaczęłam studiować filologię angielską. Na studiach przechodziłam przez różne etapy wymyślania coraz to nowszych zajęć i wtedy, między innymi, zaczęłam haftować. Zaczęłam się uczyć ściegów i poznawać różne tkaniny. Spędzałam każdą wolną chwilę wyszywając, ucząc się szydełkować albo wyplatając makramy.

Poszewka na poduszkę wykonana igłą Punch Needle

Kwietniki z makramy

Wtedy właśnie haft i makrama zostały ze mną na dłużej i wkrótce zaczęłam sprzedawać ręcznie robione dekoracje i kwietniki wyplecione ze sznurka. Było to wtedy dodatkowe zajęcie, hobby, z którym nie wiązałam żadnych planów. Moim największym zamówieniem z tamtego okresu jest pięć kwietników z szarego sznurka, każdy dwumetrowy. Kwietniki zostały wkomponowane w jedno z mieszkań zaprojektowanych przez Loft Studio w Krakowie. Był to dla mnie bardzo intensywny czas, pierwszy rok studiów magisterskich i praca w szkole językowej. Zostałam też przyjęta do grona projektantów na Pakamera.pl, skąd spływało większość zamówień.

Nauka haftu

Jednak po jakimś czasie zawiązywanie wciąż tych samych supełków stało się monotonne. Wtedy zaczęłam wymyślać nowe projekty haftowanych obrazów. Był to powolny proces. Wyhaftowanie jednej pracy zajmowało mi tygodnie. Publikowałam zdjęcia na Instagramie i tak zaczęła się przygoda, która trwa do dziś 🙂 Poniżej kilka moich początkowych prac.

Pod Kloszem

Pewnego dnia zaczęłam współpracować z Martą Chmielecką, która prowadzi swój sklep internetowy pełen roślinnych akcesoriów https://podkloszem.pl/ Wtedy miałam już małą kolekcję roślinnych prac i dzięki Marcie, która mnie zauważyła i doceniła to co robię, dostałam wielki zastrzyk motywacji 🙂

Moje tamborki w sklepie Pod Kloszem

Jak dawałam sobie radę?

Przez dłuższy czas (około 2 lata) działałam w ramach Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości, dzięki którym mogłam między innymi wystawiać faktury i miałam pomoc księgową. Dla mnie jako studentki ważne było to, że bycie w AIP jest tańsze niż prowadzenie działalności gospodarczej.

Warsztaty i współpraca z Amegrą

Między nauką a pracą prowadziłam konto na Instagramie, regularnie publikując swoje hafty, wyszywałam codziennie w każdej wolnej sekundzie. Tworzyłam hafty ślubne, urodzinowe, rocznicowe i tak dalej. Wkrótce zaczęłam prowadzić warsztaty, z których czerpię dużo radości bo lubię poznawać ludzi.

Zdjęcie zrobione przed pierwszymi warsztatami w Łodzi.

Zaczęłam też współpracę z pasmanterią Amegra, którą pewnie dobrze znacie z moich stories na Instagramie 🙂 Poznałam Kingę, kreatywną duszę, która pojawiła się w momencie kiedy zaczynałam warsztaty i zaoferowała pomoc, za którą jestem wdzięczna, bo bardzo ułatwiła mi poszukiwanie materiałów.

Kinga wysłała mi kartony muliny, którą zasponsorowała firma Anchor. Niedawno powstał sklep Kingi https://dodziergania.pl/ gdzie znajdziecie mnóstwo akcesoriów do dziergania i do haftu, a wiem, że obserwuje mnie mnóstwo kreatywnych osób!

Zestawy startowe

Obserwuje mnie też mnóstwo osób, które chcą nauczyć się haftować. Dlatego pewnego dnia postanowiłam stworzyć zestawy startowe do haftu, które krok po kroku wyjaśnią jak wykonać dany wzór. Wykonanie zestawu zajmuje mi niesamowicie mnóstwo czasu, bo chcę żeby były na prawdę co do milimetra dopracowane. Z Waszych wiadomości wynika, że zestawy zdają egzamin.

Własny biznes

Od pół roku nie jestem już w AIP tylko prowadzę własną działalność. Kto by pomyślał te parę lat temu, że na pytanie czym się zajmujesz będę odpowiadać – haftuję. Jeśli się zastanawiacie co z moimi studiami – mam mgr z filologii angielskiej. Licencjat ze specjalizacją nauczycielską a magister z Business English (obroniłam 9 lipca 2019). Z jednej strony zastanawiam się, co by było gdybym wybrała jednak kierunek bardziej odpowiadający moim zainteresowaniom, ale muszę przyznać że te studia dały mi bardzo dużo i nie żałuję wyboru. Zawsze mogę zacząć kolejne 😀

Teraz haftuję, a co będzie dalej?

Dopóki mam pomysły, będę działać. Mam też parę pomysłów niehafciarskich, ale związanych z tkaninami. Przede mną dużo wyjazdów, i jeden duuuży projekt nad którym pracuję już 2 lata (!), na razie nie mogę zdradzić, chociaż bardzo bym chciała. Mam nadzieję, że dużo dobrego przede mną 🙂

Moja twarz i moje prace pojawiły się na stronach magazynu Weranda Country, Twój Styl, online w Magazynie Kraft https://kraftmagazyn.pl/tamborki-jesienia-i-roslinnoscia-pachnace/, w Example.pl, w Gazeta.pl https://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,25802958,dawniej-kobieta-nieobeznana-z-igla-i-nitka-to-byl-skandal.html , Ładne Bebe https://ladnebebe.pl/nasze-lniane-odkrycia/ i w magazynie Vmag. Przez parę sekund mówiłam też o hafcie w Dzień Dobry TVN 🙂


X